Czy te kraje kojarzą się Wam z czymś? Dziś święto niepodległości , więc od razu widzę Albanię i jej wolność. Ci ludzie chyba nam zazdroszczą tego że możemy świętować, że możemy mieć 3 marsze niepodległości. Tego Nam zazdroszczą. Tylko po co nam Te 3 marsze? Skoro już były - to niech będą..:-) Wolność... ten smak czuje się najlepiej gdy go brak.
Dlatego zapraszam Was w najbliższy Czwartek (14.11.2013) na godzinę 19:00 do Magazyn Cafe.
Będzie o Albanii , Macedonii.
Ci młodzi obywatele Albanii doczekają na pewno jej lepszych czasów. Kraj piękny, dziki i nie taki daleki.
O co chodzi z tymi Albańczykami, Kosovem itp? Dlaczego nie mogą żyć razem?
O tym wszystkim opowie Agrymir - finalista naszego tegorocznego kotła. Teraz mogę powiedzieć że był moim faworytem. Przegrał odrobinkę i na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Przyjdźcie na bałkański wieczór.....
Blog dla miłośników podróży, tych dla których łóżko nigdy nie jest za twarde, a pogoda jest zawsze dobra.... szukajcie nas na www.korpus.com.pl
poniedziałek, 11 listopada 2013
niedziela, 6 października 2013
Góry... Góry...
Wkrótce nasz kolejny festiwal relacji z podróży Kocioł - tematem przewodnim będą GÓRY. Nasz gość Jacek Teller będzie opowiadał o swej miłosci i pasji. Aktualnie jest trochę zabiegany bo przygotowuje kolejna wyprawę....
Zachęcam do wzięcia udziału. Wystarczy dostarczyć prezentacje, film (max 20 minut). Są 2 kategorie:
- Wokół komina (podróże po Polsce)
- Tam gdzie sadza nie doleci (podróże poza Polską - mogą zaczynać się w Polsce)
To tyle... poza tym wybieramy 2 najlepsze z każdej kategorii i te zostaną przedstawione na festiwalu. Nagroda jest kultowa - bo są to kotły w których można i trzeba ważyć podróżniczą strawę. Szczególnie podczas następnych edycji festiwalu. W tym roku dojadę także nasi poprzedni laureaci.
Wszystkich szczegółów dowiecie się ze strony www.korpus.com.pl...
Tak niepostrzeżenie uruchomiliśmy nową stronę. Zaglądajcie tam regularnie.
Co w najbliższą środę? GÓRY, GÓRY.... zima wysokość. Słowem extremum.
Czy na pewno chcielibyście spędzić wakacje w zimnie?
Co jest w tym przyjemnego? Czym się można cieszyć?
Po wszystkich trudnościach, na szycie wasza twarz wygląda właśnie tak:
Wygląda na to że warto spróbować.....
Przyjdźcie w najbliższą środę 9 października 2013 o godzinie 19:00 w Magazyn Cafe.
wtorek, 1 października 2013
Rajd w Ciemno to już historia..
Jaki jest Rajd w
Ciemno?
Tak jak w życiu, poruszamy się różnymi drogami, tak jak w
życiu nie znamy miejsca mety, tak jak w życiu spotykamy różnych ludzi i to jest
najpiekniejsze...
Możecie wybrać sposób poruszania się: Można być pieszym
który delektuje się przyrodą, krajobrazem. Można być rowerzystą - który
szybciej dociera do celu, ale czy na pewno zauważy wszystko na trasie? Bycie
motocyklistą jest fajne - ten „wiatr we włosach” i ta wolność i poczucie
wspólnoty - to uskrzydla... Właśnie tak jest na naszym rajdzie. Każda z grup ma
inne zadanie, trasę. Bywa że drogi uczestników się przeplatają. Nikt nie zna
celu i tylko wykonanie wszystkich zadań umożliwi dotarcie do mety. Gdzie jest
meta? OOO nie!!! Tego wam nie powiem :-)
Zapraszamy na pełną tajemniczości i nieoczekiwanych
zwrotów akcji imprezę. Będziecie podróżowali w czasie i przestrzeni. Po
dotarciu na metę na pewno poczujecie satysfakcję, może zdobędziecie główną
nagrodę... kto wie? Na tej imprezie wszystko jest możliwe.
Właśnie tak zachęcaliśmy do udziału w naszym rajdzie no i
udało się. Stawiło się 97 osób.
Wrócili do nas ci którzy byli uczestnikami
zeszłorocznego rajdu i zaprosili swoich znajomych.
Cała impreza udała się bo przygotowywują ją
pasjonaci. Skupiliśmy się na pokazywaniu tego co mamy wokół najpiękniejszego –
przyrody, krajobrazu i wielu wspaniałych serdecznych i interesujących ludzi.
Trasy biegły tajemniczymi ścieżkami w okolicy. Punkty do których trafiali uczestnicy
miały walory poznawcze. Można było rozróżnić mleko od krowy i to z
kartonika.
Poznać pióra i jaja ptaków. Rowerzyści próbowali swych sił w fizyce
– sprawdzali czy da się nadmuchać balon w butelce, jak wygląda ciecz nie
Newtonowska?
W Starej Wiśniewce – mieszkańcy opanowali wszystkich – nakarmili,
pokazali, kazali wykonać różne zadania. Najtrudniejsza chyba była ich gwara –
nie każdy wie co to są: szneka, plyndzry.
W połowie tras był punkt który
nazywał się: Zobacz jak to łatwo… No właśnie –próbowaliście jeździć wózkiem
inwalidzkim? Krawężnik jest naprawdę niezła przeszkodą.
Slalom niewidomego to
także wyczyn, a wszystko co wisi jest po prostu dla niego zagrożeniem.
Najwięcej radości uczestników sprawiało prowadzenie osła na czas… od razu
wiadomo co znaczy „uparty jak osioł”.
Uczestnicy mogli odpocząć w browarze
Poziomka, zobaczyć „aparturę” i posmakować lokalnego piwa. Pycha !
Strażacy z OSP Zakrzewo pokazali jak wezwać pomoc przez radio, jak
uratować życie. Można było przymierzyć ich służbowe ubranie i przekonać się
jakie jest ciężkie.
Dzielni ratownicy WOPR utworzyli desantowe połączenie
między brzegami jeziora i przeprawiali swoją super łodzią rowerzystów i
pieszych na druga stronę – w las.
Tam zajęli się uczestnikami żołnierze którzy
dali postrzelać i dokonali ostatnich sprawdzianów ekipy. Grochówka była
wyśmienita, na powitanie uczestników w lesie zagrała orkiestra dęta z OSP
Zakrzewo – to było coś!!!!
Wśród uczestników wylosowaliśmy 2 piękne rowery i
bardzo dużo innych nagród.
Taki był Drugi Rajd w Ciemno…. Jaki będzie
następny? Oj będzie się działo – już my się postaramy!!!
Zwycięzcy:
Część piesza: Iza Radtke- Złotów
Część rowerowa: Katarzyna Kwacz – Krajenka
Część motocyklowa – Arkadiusz Lubiński
niedziela, 22 września 2013
Dobrze że ktoś nad tym czuwa :-)
Tak, miałem tam być ale rajd w ciemno mnie wyczerpał. Dobrze że są jeszcze ludzie którzy reprezentowali nasza ekipę na Głomii!!!
Dzięki Renia i Piotrek!
Oto ich relacja:
Zaczęło się zwyczajnie: frekwencja nie dopisała, posiłki nie dotarły i do tego wędkarz, któremu przeszkadzało, że sprzątamy. Zrobiło mi się przykro, bo było co sprzątać- zwłaszcza w okolicach naszego jeziora. Na szczęście w miarę oddalania się od naszej metropolii humor stawał się coraz lepszy, a krajobraz ładniejszy. Kajak zaś, z każdą chwilą był coraz bardziej brudny, mokry i zaśmiecony. Do tego opanowały go owady. To była inwazja robali! Kto przepływał przez trzciny na Głomii bez trudu wyobrazi sobie te wszystkie stworzonka. Co do gatunków - wolałam im się nie przyglądać. Postanowiłam, ze będę dzielna i nie piszczałam- wiadomo- żeby jakiegoś nie połknąć. Potem było trochę frajdy dla duszy. Bajkowy krajobraz, śliczne niebieskie ptaszki i most. Most z piękną barierką i dodatkami! Te widoki wynagrodziły cały trud. To był dobrze przeżyty dzień. Byłby doskonały gdybyście byli z nami.
Dzięki Renia i Piotrek!
Oto ich relacja:
Zaczęło się zwyczajnie: frekwencja nie dopisała, posiłki nie dotarły i do tego wędkarz, któremu przeszkadzało, że sprzątamy. Zrobiło mi się przykro, bo było co sprzątać- zwłaszcza w okolicach naszego jeziora. Na szczęście w miarę oddalania się od naszej metropolii humor stawał się coraz lepszy, a krajobraz ładniejszy. Kajak zaś, z każdą chwilą był coraz bardziej brudny, mokry i zaśmiecony. Do tego opanowały go owady. To była inwazja robali! Kto przepływał przez trzciny na Głomii bez trudu wyobrazi sobie te wszystkie stworzonka. Co do gatunków - wolałam im się nie przyglądać. Postanowiłam, ze będę dzielna i nie piszczałam- wiadomo- żeby jakiegoś nie połknąć. Potem było trochę frajdy dla duszy. Bajkowy krajobraz, śliczne niebieskie ptaszki i most. Most z piękną barierką i dodatkami! Te widoki wynagrodziły cały trud. To był dobrze przeżyty dzień. Byłby doskonały gdybyście byli z nami.
Następnym razem będziemy :-)
Wkrótce relacja z rajdu w ciemno - jeszcze się robi i zbieramy zdjęcia.
czwartek, 19 września 2013
Nowy sezon.. nowi ludzie..
No i rozpoczęliśmy nowy sezon. Jaki będzie? Co przyniesie? Było ciekawie, tak jak lubimy - liczą się przeżycia, zapachy ludzie. O tym jak łodzią pod woda pływał, co tam jest?
Seba opowiadał o przyprawach, "miłości" do USA i o kilku podróżach do Iranu.
Jak warto się handlować, jak wygląda arabska sukienka mini.
O swych przygodach z handlowaniem, zawsze pamiętajcie o zapisywaniu ceny- bo potem może być różnie. Tu nie trzeba klimatyzacji a mieszka się blisko natury. Inne rzeczy są ważniejsze - np drzwi.
Piramidy są tu jakieś inne ale są. Po co oni to budowali? Jak planowali budynek? Czy mieli urzędy które planowały przestrzeń? Czy był na to przetarg? I czy oferta była najtańsza :-). Zastanawiam się czasem jak długo wytrzyma styropian i płyta g-k. Co po nas będą oglądać?
Było ciekawie...
Seba opowiadał o przyprawach, "miłości" do USA i o kilku podróżach do Iranu.
Jak warto się handlować, jak wygląda arabska sukienka mini.
O swych przygodach z handlowaniem, zawsze pamiętajcie o zapisywaniu ceny- bo potem może być różnie. Tu nie trzeba klimatyzacji a mieszka się blisko natury. Inne rzeczy są ważniejsze - np drzwi.
Piramidy są tu jakieś inne ale są. Po co oni to budowali? Jak planowali budynek? Czy mieli urzędy które planowały przestrzeń? Czy był na to przetarg? I czy oferta była najtańsza :-). Zastanawiam się czasem jak długo wytrzyma styropian i płyta g-k. Co po nas będą oglądać?
Widać zainteresowanie, prawda?
Co w najbliższym czasie? Już w sobotę Rajd w Ciemno.... będzie fajnie .
Zobaczcie tu jaka będzie pogoda. Deszczu nie ma.
Co jeszcze? Witamy nowych sympatyków którzy przybyli na nasze spotkanie. Mam nadzieję że podczas najbliższych wspólnych imprez będzie okazja się poznać.
No i chyba najważniejsze... Jest nas więcej. Dziś urodził się Gosi i Adamowi mały Dominik. Niech jego życie będzie kolorowe, pełne przyjaciół i miłości. Sto lat!
Tych którzy chcą w niedzielę popłynąć kajakiem by posprzątać Głomię - proszę o kontakt. Kwota za wypożyczenie kajaka jest symboliczna (5zł), a myślę że warto posprzątać to z czego czasami korzystamy.
niedziela, 15 września 2013
Jak Piasek... jesteśmy wszędzie ;-)
Już w najbliższą sobotę będzie niezła impreza. Drugi Rajd w ciemno.
O co chodzi?
Ci co byli w zeszłym roku to wiedzą. Startujemy spod Urzędu Gminy w Złotowie 21.09.2013 o godzinie 9:00 i rozwiązujemy zadania na trasie. Każde pozwala dotrzeć do następnego punktu a w rezultacie do mety. Gdzie jest meta? To najfajniesze - i to ta niespodzianka.
Po drodze czeka was klika fajnych przygód :-). Można iść pieszo (20km) rowerem (40km) i motocyklem (100km). Na miejscu - losowanie nagród spośród tych którzy dotarli...Warto!! Koniecznie zarejestrujcie się na stronie www.rajdwciemno.pl (przy wpłacie na konto - zniżka).
Chyba tak jest, gdy się popyta tam i tu to nagle okazuje się że w minione wakacje zwiedziliśmy niezły kawał świata. Po raz kolejny pomagaliśmy w obsłudze i organizacji Pleneru Podróżniczego w Boruszynie.
Co tam się działo.... Można było spać na drzewach (dzięki TooleySurvival)
Znów poznaliśmy fajnych ludzi, kilka starych gier z różnych stron świata.
Kubb - słyszeliście o czymś takim? Nauczymy Was.
Mankala - po prostu wciąga - też warto spróbować.
Nasza ekipa nabiera doświadczenia i nie chwaląc się wychodzi nam to bardzo sprawnie.
Biuro imprezy było perfekcyjne...
Ida Lach, Marysia Witecka, Ewa Otręba, Wiktoria Witecka, Jakub Jaworski, Jędrzej Waberski, Szymon Sendlak, Robert Mirus - to Ci którzy dali radę i fajnie się bawili. Przyszły rok jest raczej pewny....
Flaga i my podróżowaliśmy po świecie i klika godnych miejsc odwiedziliśmy:
Gruzja
Nurkowanie w ciepłych morzach:
Zdobyliśmy Alpejski szczyt - jaki? Dowiecie się na spotkaniu już wkrótce.
No i widzicie - jak piasek jesteśmy wszędzie....
Rozpoczynamy kolejny sezon spotkań. Przecież to już jesień, już po wakacjach. Czas najwyższy.
Jaki temat jest teraz modny? Oczywiście Bliski Wschód - Iran.
Nasz kolega był widział i poopowiada.
Jak się robi dobrą herbatkę?
Czy zamiast tabliczki z nazwą miejscowości może być brama?
Co oni tu napisali i dlaczego Ameryka jest be?
Co to wszystko znaczy dla zwykłych ludzi? Jak oni tam żyją? Czego potrzebują?
Część zdjęć widziałem - warto przyjść!!!
Pamiętajcie w środę 18.09 o godzinie 18:00 Magazyn Cafe
O co chodzi?
Ci co byli w zeszłym roku to wiedzą. Startujemy spod Urzędu Gminy w Złotowie 21.09.2013 o godzinie 9:00 i rozwiązujemy zadania na trasie. Każde pozwala dotrzeć do następnego punktu a w rezultacie do mety. Gdzie jest meta? To najfajniesze - i to ta niespodzianka.
Po drodze czeka was klika fajnych przygód :-). Można iść pieszo (20km) rowerem (40km) i motocyklem (100km). Na miejscu - losowanie nagród spośród tych którzy dotarli...Warto!! Koniecznie zarejestrujcie się na stronie www.rajdwciemno.pl (przy wpłacie na konto - zniżka).
Chyba tak jest, gdy się popyta tam i tu to nagle okazuje się że w minione wakacje zwiedziliśmy niezły kawał świata. Po raz kolejny pomagaliśmy w obsłudze i organizacji Pleneru Podróżniczego w Boruszynie.
Co tam się działo.... Można było spać na drzewach (dzięki TooleySurvival)
Znów poznaliśmy fajnych ludzi, kilka starych gier z różnych stron świata.
Kubb - słyszeliście o czymś takim? Nauczymy Was.
Nasza ekipa nabiera doświadczenia i nie chwaląc się wychodzi nam to bardzo sprawnie.
Ida Lach, Marysia Witecka, Ewa Otręba, Wiktoria Witecka, Jakub Jaworski, Jędrzej Waberski, Szymon Sendlak, Robert Mirus - to Ci którzy dali radę i fajnie się bawili. Przyszły rok jest raczej pewny....
Flaga i my podróżowaliśmy po świecie i klika godnych miejsc odwiedziliśmy:
Gruzja
Nurkowanie w ciepłych morzach:
Zdobyliśmy Alpejski szczyt - jaki? Dowiecie się na spotkaniu już wkrótce.
No i widzicie - jak piasek jesteśmy wszędzie....
Rozpoczynamy kolejny sezon spotkań. Przecież to już jesień, już po wakacjach. Czas najwyższy.
Jaki temat jest teraz modny? Oczywiście Bliski Wschód - Iran.
Nasz kolega był widział i poopowiada.
Jak się robi dobrą herbatkę?
Czy zamiast tabliczki z nazwą miejscowości może być brama?
Co oni tu napisali i dlaczego Ameryka jest be?
Co to wszystko znaczy dla zwykłych ludzi? Jak oni tam żyją? Czego potrzebują?
Część zdjęć widziałem - warto przyjść!!!
Pamiętajcie w środę 18.09 o godzinie 18:00 Magazyn Cafe
piątek, 2 sierpnia 2013
Ruch kołowy w Gruzji
საქართველო
Najtańszym środkiem
transportu w Gruzji jest marszrutka, czyli jeżdżący bus i zbierający z pobocza
chętnych pasażerów. Marszrutki mają swoje numery i wypisane docelowe kierunki
(niestety nie zawsze w alfabecie łacińskim), stąd trzeba upewniać się w jakim
kierunku jadą.
Marszrutka
Marszrutki jeżdżące lokalnie mają wypisane dwie taryfy opłat. Jeżeli
ktoś korzysta z całej trasy, płaci górna opłatę, w przeciwnym wypadku dolną.
Taryfa opłat. Na początku trudno "rozkminić", szczególnie że alfabet dziwny.
Uwaga: dolar jest dla "zmyły", płaci się w tetri, czyli w groszach lari.
Jak wspomniałam wcześniej jest to najtańszy środek transportu, stąd jakość podróżowania
jest silnie związana z ceną. Jakkolwiek Jarek obawiał się lotu samolotem, to
kiedy wsiadł do marszrutki, stwierdził że szybciej chyba zejdzie na gruzińskiej
drodze. Kierowca marszrutki rozpędza się do prędkości "ile fabryka dała",
po czym widząc kogoś na poboczu gwałtownie hamuje. Zbiera kolejnych chętnych i
za każdym razem wciska się z powrotem na drogę, nieszczególnie zważając, czy coś
po niej jedzie. Za każdym razem używa klaksonu. Generalnie klakson służy gruzińskim
kierowcom do wszystkiego. Sygnalizują nim każdy manewr. Jeszcze ciekawiej zaczyna
się przy wjeździe do większego miasta, np. Batumi. Kierowca mknie lewym pasem,
po czym widząc na skraju chodnika chętnych do skorzystania z marszrutki, zajeżdża
pozostałym użytkownikom drogę. Oczywiście słowo "pas" na drodze jest
umowne, bo po drodze jedzie tyle samochodów, ile się zmieści. Ronda
są oznakowane podobnie jak w Polsce, jednak kto ma na nim pierwszeństwo trudno
ustalić. Zwykle ten kto jedzie prosto, choć to też nie stanowi reguły. Podobnie
jak pojemność marszrutki. Do marszrutki może wejść tyle osób, ile się wbije. W
niektórych jest nawet napis "no standing", ale to oczywiście tylko
kolejna nierespektowana przez nikogo reguła.
Typowe rondo w Gruzji
Oddzielną kwestię stanowią piesi,
mogą przechodzić wszędzie, nawet przez środek ronda, czy skrzyżowania. Trzeba
się było tego nauczyć: wbiega się na ulicę, najpierw do połowy, potem próbuje
się przebić dalej. Po prostu należy zachować stalowe nerwy i rozłożyć sobie
drogę na etapy. Kolejnym ciekawym użytkownikiem drogi jest krowa. Krowy wypasają
się tu zazwyczaj tuż przy drodze, również takiej, która stanowi drogę krajową
(zwaną tu highway). Z highway ma tylko to, że można nią jeździć bez
ograniczenia prędkości. Wracając jednak do krów: są one uprzywilejowanym użytkownikiem
drogi i mogą przełazić przez nią kiedy zechcą i wtedy cały ruch kołowy się do
tego obligatoryjnie dostosowuje. Krowy występują nie tylko na terenach wiejskich,
ale też w miastach. Oprócz krów na poboczu wypasają się też owce, barany, kozy,
a nawet świnie!
Pieszy na drodze
Na koniec
jeszcze kilka słów o dodatkowym wyposażeniu spotykanym w marszrutkach. Na podszybiu
czasem znajduje sie futro, np. z lisa.
Dodatkowe wyposażenie marszrutki - futro na podszybiu. Może ktoś zgadnie jakie ma zastosowanie?
Czasem boczne drzwi otwierają się automatycznie
(rzadko spotykane). W jednej marszrutce zauważyliśmy również ciekawe zastosowanie
pasa bezpieczeństwa - służył on do ograniczenia otwierania się przednich drzwi pasażera,
by nie otwierały się na oścież.
Ciekawe wykorzystanie pasa bezpieczeństwa
W kolejnej marszrutce Jarek zwrócił uwagę na położenie
kierownicy względem kierunku jazdy, z pewnością nie było kompatybilne z jazdą
na wprost. I porada dla tych, którzy zechcą kiedyś skorzystać z przejazdu marszrutką:
za przejazd płaci się drobnymi, w przeciwnym razie można u niektórych kierowców
wywołać poirytowanie.
Podsumowując
samochody w Gruzji są różne, nie brakuje też ekskluzywnych, chociaż jest ich mniej.
Najważniejsze, żeby samochód jeździł. Nie jest istotne czy ma on zbity
reflektor, czy szybę. I jeszcze jedna istotna sprawa: do samochodu można zapakować wszystko.
W drodze na budowę
Kilka ciekawych przedstawicieli ruchu kołowego w Gruzji:
Kto z Was pamięta poczciwego Moskwicza?
I bezcenny okaz przerobiony na małą straż pożarną
Pozdrawiamy
z kraju, w którym nie ma Unii Europejskiej i chyba jest on bez szans, jeżeli
chodzi o wprowadzenie tu jakichkolwiek norm. Dlatego jest tu tak ciekawie!
Karolina i Jarek
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)








