sobota, 27 listopada 2010

Parę fotek dla tych którzy byli...i nie byli...a by chcieli ;-)

Było nas sporo, choć myślę że jest więcej fanów podróży. Plotki muszą się rozejść to na pewno dotrzecie...
Mamy pierwsze wspólne pamiątkowe zdjęcie. Jak widać towarzystwo jest od 1 roku do 65lat. To dobrze wróży.
Goście odpowiadali na b. ciekawe pytania typu: na co można u nich polować? Jakie są dzikie zwierzęta? Jak wygląda szkolnictwo? Jakie są zabytki? Ko jest najbardziej znanym na świecie Etiopczykiem? i wiele wiele innych. Barierę językową skutecznie przełamywał Rider.




Był lekki rys celów i tego po co mamy się spotykać. Czy wyprawa na "ślosberg" jest ekspedycją czy liczy się tylko wypad do Sarajewa? Od razu odpowiadam że TAK wszystko jest ekspedycją...Polska to także piękny kraj a nasz okolice są wspaniałe.

Motto z książki Kapuścińskiego oddaje wszystko....
„Herodot z zapałem i zachwytem dziecka poznaje swoje światy. Jego najważniejsze odkrycie – że jest ich wiele. I że każdy jest inny. Każdy ważny. I trzeba je poznać, bo te inne światy, inne kultury to są zwierciadła, w których przeglądamy się my i nasza kultura, dzięki którym lepiej rozumiemy samych siebie.“


petros

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza