czwartek, 2 grudnia 2010

Taaaak, łezka w oku się zakręciła.... to było 20 lat temu

Bez komórek, mapy. Bez dobrego roweru. Za to z jasno sprecyzowanym celem. Do Rzymu - Wszak wszystkie drogi tam prowadzą. Dziś trudno sobie to wyobrazić jak można było to zrobić w tamtej rzeczywistości.

Statystyka:
2600km
19 dni
Średni  136km/dzień
Rekord 240km/ dzień
Najwyższy wjazd 2400m.n.p.m
Najdłuższy zjazd 12 km

Atrakcje:
Pęknięta rama (podczas zjazdu)
4 złamane przerzutki
8 „gum”
Kilkanaście klocków hamulcowych
Kilka szprych
3 większe stłuczki

Dziękujemy przybyłym za wysłuchanie naszej relacji. Dla tych którzy nie byli - był film przegrany z VHS i opowieść 5 uczestników tamtej wyprawy. Były autentyczne pamiątki z tej podróży.
Tradycyjne zdjęcie uczestników spotkania.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza