środa, 2 lutego 2011

W miejskiej dżungli - Londyn. Miasto dla młodych.

Było dziko ale bez drzew. Opowieść o miejskiej dżungli była ciekawa. Remigiusz był w Londynie 2 tygodnie. Dobrze że jest tam metro - dzięki temu mógł zwiedzić tak wiele.



Limonka (cytryna) nas ostatnio prześladuje. W miejskiej dżungli był taki okaz. Jak owoc z drzewa poznania dobra i zła.


Wieczory dodają tylko uroki i tak pięknej architekturze Londynu. Połączenie staroci i nowoczesności - widać tak można.


Nowość podświetlona wygląda tak - trochę stali....


No i ten słynny karnawał w Notting Hill




Dlaczego to miasto dla młodych? Tu chodzi chyba o stan ducha. To miasto to tygiel który miesza narodowości, zwyczaje i daje każdemu co kto chce. Czy tak jest?
Ruszcie do Londynu to się przekonacie...;-) To nie jest tak daleko...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza