niedziela, 13 marca 2011

Piekarz był najlepszy!

Tak mówili wszyscy z naszej ekipy którzy oglądali prezentacje na Kolosach. Sylwester Czerwiński (piekarz który na rowerze zrobił ponad 50000 km w ciągu 2,5 roku) bo o nim mowa potrafił opowiadać. Było widać jego naturalność i prawdę w jego opowieści. Mam nadzieję że zdobędzie Kolosa co najmniej publiczności.


Pojechało nas 21 osób. Gdy dotarliśmy do Gdyni nie było jeszcze wszystkich, ale podobno tego dnia na festiwal przyszło prawie 5000 ludzi.


Na sali wyglądało tak.

Organizacja imprezy wzorowa, ilość prelekcji przyprawiała o zawrót głowy. Czasami trudno było wybrać na co iść. Oczywiście można było coś sobie kupić, a wszystkie firmy kusiły poważnymi zniżkami.


 Można było nawet posiedzieć przy ognisku.


 Imprezę można uznać za udaną, szkoda że nie zostaliśmy jeszcze dłużej bo spotkanie w Tawernie dla wszystkich też zapowiadało się godnie. Zdaliśmy sobie sprawę że nasi goście naszych spotkań w niczym nie odstawali od tych tu w Gdyni. Może za rok będzie na Kolosach jakiś nasz film. Kto wie?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza